Logowanie Rejestracja

Doskonała kawa z Rwandy

kawa z rwandy

 

 

Rwanda leży w środkowowschodniej Afryce – na niewielkiej powierzchni kraju rozciągają się tysiące wzgórz o zróżnicowanej wysokości. Doskonałe warunki klimatyczne i wulkaniczne gleby sprawiają, że uprawa kawowców jest tu jedną z najważniejszych gałęzi gospodarki. Oto co warto wiedzieć o kawie z Rwandy.

 

 

Kawa Arabica Rwanda – jedna z najlepszych

Z Rwandy sprowadzane są ziarna Arabici w szlachetnej odmianie Bourbon. Obecnie stanowią obiekt pożądania importerów, a o ich jakości świadczą przyznawane im nagrody. Nie zawsze jednak kawa z tego zakątka świata była tak dobra. Zyskała uznanie dopiero wtedy, gdy rząd zaczął zachęcać rolników do uprawy kawowców, a ci zaczęli dbać o jakość eksportowanych ziaren – wiązało się to m.in. ze zmianą sposobu ich przetwarzania.

Czas zbiorów przypada w Rwandzie na marzec i kwiecień – dojrzałe ziarna zbierane są ręcznie, a następnie myte w stacjach myjących oraz moczone w wodzie. Kolejne 20 dni to czas suszenia owoców na słońcu, a kolejny miesiąc – okres ich leżakowania. Dopiero po tym czasie kawa z Rwandy zostaje umieszczona w opakowaniach i trafia do sprzedaży.

 

Rwandyjskie plantacje i smaki

Kawowce uprawiane w są w różnych rejonach Rwandy oraz na różnej wysokości, co powoduje, że zaparzana z ich ziaren kawa może mieć odmienny smak. Do znanych plantacji należą m.in. Kivu, Kizi czy Muhazi. Kawa z regionu Kiviu to napój o wyczuwalnych nutach marcepanu, czekolady i jaśminu, a kawa pochodząca z okolic jeziora Muhazi wyróżnia się korzennym aromatem herbaty. Kawa Rwanda Kizi Rift to z kolei połączenie aromatu cytryny, orzechów, gałki muszkatołowej oraz karmelu.

Rwanda jest bez wątpienia jednym z regionów dostarczających najlepsze ziarna kawy – niektóre z nich nadają się nie tylko do przygotowania napoju z expresu czy dripa, ale również do parzenia w kawiarce czy urządzeniu typu Aeropress.

Więcej o tym, jak wygląda życie i praca na plantacjach kawy w Rwandzie, możesz przeczytać w relacji z naszej wyprawy do kraju tysiąca wzgórz. Jesteśmy pewni, że to nie była nasza ostatnia wizyta w Afryce!

wyprawa do Rwandy Gorilla Coffee

preloader